Geoblog.pl    quepasa    Podróże    Indie 2012r.    Nowoczesne miasto
Zwiń mapę
2012
30
paź

Nowoczesne miasto

 
Indie
Indie, Hyderābād
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 10613 km
 
Hyderabad slynie z muzulmanskich korzeni, pysznego Biryani (ryz basmati przyprawiony kurkuma, kminem, chili, imbirem, czosnkiem, kardamonem, zapiekany z miesem lub warzywami) oraz niezwyklej tolerancji. W ten sposob zachecona (chyba glownie za sprawa jedzenia;p), po dlugiej podrozy dotarlam na miejsce (po drodze pierwszy raz jechalam pociagiem w tak zwanym General Compartment, gdzie nie ma rezerwacji miejsc, co oznacza, ze czesto przedzialy te wygladaja jak bydelce wagony, czy tez pociag zmierzajacy na Woodstock;) ja mialam szczescie i nawet znalazlam siedzace miejsce). Tym razem postanowilam skorzystac z goscinnosci couchsurfingu, co okazalo sie tu wyjatkowo latwe, gdyz w Hyderabadzie na couchsurfing.org mozna znalezc duzo doswiadczonych i sprawiajacych pozytywne wrazenie gospodarzy.
Hyderabad jest duzym (jak na europejskie standardy) okolo 6-milionowym miastem, z duza iloscia nowoczesnych centrow handlowych, wyjatkowo dobrymi drogami i niesamowicie sympatycznymi mieszkancami. Spedzilam w Hyderabadzie 2 dni, jednak nie moge pochwalic sie odwiedzonymi tu zabytkami, gdyz jak to czasem bywa podczas dluzszej podrozy, dopadlo mnie ogromne lenistwo i niesamowita awersja do zwiedzania kolejnego zabytku. Jedyne na co sie zebralam podczas pobytu w Hyderabadzie to wyprawa na miasto w poszukiwaniu slynnego hajderabadzkiego biryani i wyprawa na dworzec po bilet;) Obie misje zakonczyly sie powodzeniem i tak biryani z kurczakiem, ktore spalaszowalam z wielkim apetytem, bylo jedna z najlepszych potraw, ktore mialam okazje sprobowac w Indiach. Oprocz tego w koncu zajrzalam z wielka ciekawoscia do samoobslugowego sklepu spozywczego w centrum handlowym, gdzie spokojnie moglam spedzic z godzine, wedrujac miedzy polkami i starannie ogladajac nowe dla mnie produkty spozywcze, polki z setkami przypraw i wieloma rodzajami nasion roslin straczkowych, ktore sa podstawa wielu dan w hinduskiej kuchi, aby na koncu kupic nieznany mi smak cheetosow (masala balls;).
I tak wydawaloby sie, ze zmarnowalam dwa dni swojej podrozy, plus dwa dni na dotarcie tutaj, ale okazalo sie, ze znowu mialam szczescie, jako ze moj gospodarz z couchsurfingu dostal zaproszenie na wesele, i ze ja tez moge sie z nim zabrac, dzieki czemu mam okazje spelnic jedno z marzen dotyczacych wizyty w Indiach - zobaczyc hinduskie wesele.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (2)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (1)
DODAJ KOMENTARZ
Agnieszka
Agnieszka - 2012-11-04 16:21
ooo byriani uwielbiam.. a jakie jest pyszne z jagniecina albo krewetkami! Ostatnio bylismy z Janem w indyjskiej restauracji ale stwierdzilismy, ze moja probka tej kuchni jest lepsza ;) Pomimo braku specjalnego pieca nawet Naan wychodzi mi lepszy :p
 
 
zwiedziła 1.5% świata (3 państwa)
Zasoby: 56 wpisów56 159 komentarzy159 87 zdjęć87 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
30.07.2012 - 09.12.2012